Postanowienia noworoczne: Jak przestać jeść słodycze?

Postanowienia noworoczne: Jak przestać jeść słodycze?

W dzisiejszych czasach sklepowe półki uginają się od nadmiaru wszechobecnych słodyczy, a nasza silna wola na każdym kroku jest wystawiana na ciężką próbę. Idąc ulicą, czujemy unoszący się z piekarni zapach świeżo wypieczonych drożdżówek, podczas zakupów w supermarkecie z półek „uśmiechają się” do nas czekoladki, ciasteczka i cukierki, a nam ciężko jest przejść obok nich obojętnie.

Dlaczego? Powodów jest kilka: najczęściej wynika to z traktowania słodyczy jako poprawiaczy humoru, kupowania ich sobie w ramach rekompensaty w kiepski dzień lub…uważania ich za nagrodę. Po słodycze chętnie sięgamy również wtedy, gdy  jesteśmy bardzo głodni i potrzebujemy szybkiego zastrzyku energii.

 

Czy rzeczywiście to cukier tak uzależnia?

W tym miejscu musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: ile łyżeczek cukru jesteśmy w stanie zjeść na raz? 99% z nas po 3 łyżeczkach pewnie miałaby już dość, ale zabierając się za tabliczkę czekolady albo paczkę ciasteczek jesteśmy w stanie zjeść całe opakowanie na raz. Dlaczego? Dzieje się tak za sprawą wysoce smakowitego połączenia cukru i tłuszczu niskiej jakości. Jest ono bardzo niekorzystne dla naszego zdrowia, przyczynia się do pogorszenia profilu lipidowego krwi, wywołuje stany zapalne, może przyczynić się do powstania nowotworów i zwiększa ryzyko wystąpienia komponentów zespołu metabolicznego.

 

Jak przestać jeść słodycze?

Po pierwsze: warto zastosować metodę małych kroków. U wielu osób  codziennie jedzących słodycze ich totalne wyeliminowanie może się wiązać z dużym stresem, który po kilku dniach „postu” może się skończyć napadem na cukiernię. W takim „ekstremalnym” przypadku już samo zmniejszenie częstotliwości ich spożycia będzie dużym sukcesem. Przykładowo – pojawiające się w codziennym menu słodycze można co drugi dzień zastąpić owocem. Istotnym elementem jest zastępowanie słodyczy zdrowszym zamiennikiem – zdecydowanie łatwiej jest wytrwać w postanowieniu, jeżeli luka jest wypełniona przez inny produkt spożywczy. 

Po drugie: na pewno łatwiej będzie oprzeć się słodkościom, jeżeli nie będą w zasięgu naszego wzroku. Nie warto kupować słodyczy na przysłowiową „czarną godzinę”, czy chomikować w razie przyjścia niezapowiedzianych gości, bo wtedy na pewno zostaną zjedzone. Jeżeli słodyczy nie będzie w domu, a „czarna godzina” nadejdzie, to z pewnością zastanowimy się dwa razy, zanim włożymy buty i pójdziemy je kupić, a szansa, że uda się oprzeć słodkiej pokusie jest dużo większa. 

 Po trzecie: dobrze jest mieć wsparcie i powiedzieć głośno o naszym postanowieniu. Warto poprosić osoby w swoim otoczeniu o jego uszanowanie i nie podsuwanie pod nos kolejnej paczki ciasteczek czy tabliczki czekolady. Może się też okazać, że swoim postanowieniem zmotywujecie kogoś do zmiany i będziecie próbować zmienić nawyki razem. W końcu razem jest zawsze raźniej!

Pamiętajcie, że „nie od razu Rzym zbudowano”. Najczęściej przyzwyczajenie do jedzenia słodyczy towarzyszyło nam od lat i teraz zbudowanie nowego nawyku, w którym eliminujemy słodycze, nie jest prostą sprawą – wymaga czasu i chęci zmian.  Czasem mogą się zdarzyć gorsze dni, w trakcie których skusimy się na babeczkę, batonika czy „pasek” czekolady, ale to nie znaczy, że wszystko stracone. Najgorsze, co możemy zrobić w takiej sytuacji to się poddanie się i powrót do starych nawyków. Potknięcia zdarzają się każdemu, najważniejsze, żeby po nich wrócić na właściwą drogę i podążać nią dalej. 

Powodzenia!

Dietetyk Anna Borawska

 

Pobierz aplikacje!